Blog > Komentarze do wpisu
Wzniesienia Łódzkie

Na północ i północny wschód od Łodzi teren zaczyna nieco falować. Robi się bardzo sympatycznie jeżeli chodzi o krajobrazy. Lubię te tereny, znaczna ich część wchodzi w skład Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich, rozlokowanego pomiędzy Łodzią, Strykowem a Brzezinami. To fantastyczne tereny dla wszelkich miłośników spokoju i piękna. Piękne lasy, leniwe pagórki, parowy, malownicze rzeczki i ich niewielkie rozlewiska - to wszystko sprawa, że teren jest wręcz idealny dla wszelkiej maści turystów, zarówno pieszych, rowerowych, konnych czy zmotoryzowanych.

Lubię sobie po tych terenach spacerować, czasami zabieram też i aparat. Ostatnio zaciekawiła mnie technika umożliwiająca uzyskiwanie długich czasów naświetlania za dnia w pełnym słońcu. Czasami chciałoby się uzyskać móc naświetlać kilka, lub kilkanaście sekund by uzyskać jakiś efekt, niestety o tej porze roku przy takiej ilości światła jest to trudne. Z pomocą przychodzą nam jednak bardzo ciemne filtry, ja skorzystałem w ramach testu ... z szybek do spawarki. Jak widać pięknie się sprawdziły, a tutaj chciałem uzyskać rozmycie płynących na niebie chmur. Udało się naświetlać aż 1,5 minuty i dzięki temu ruch nieba jest już zauważalny. Przy okazji szkiełko od spawarki ma zielonkawy kolor, więc spełnia po części rolę zielonego filtra.

Tak na marginesie, propo sielankowych widoczków, to warto wiedzieć iż obecnie w Muzeum Kinematografii jest niesamowiciwe ciekawa wystawa. Eksponowane są tam bowiem do końca miesiaca autochromy Braci Lumiere. Czas wystawy pokrywa się z wydarzeniami FotoFestiwalu, ale ta wystawa nie wchodzi zdaję się w jego skład, więc łatwo ją przegapić. To 70 unikatowych reprodukcji kolorowych fotografii z początku XX wieku , wykonanych oryginalnie na szklanych płytach w wyjątkowej technologii, autorstwa braci Auguste'a i Louisa Lumiére. Prostota procesu polegała na tym, że do otrzymania kolorowego obrazu wystarczyło pojedyńcze naświetlenie i wywołanie kliszy. Na szklaną płytę pokrytą panchromatyczną emulsją fotograficzną nanoszono z drugiej strony warstwę emulsji składającej się ze starannie wymieszanych ziaren skrobi w trzech podstawowych kolorach: czerwonym, niebieskim i zielonym. Kliszę naświetlano od strony warstwy skrobi, a następnie wywoływano w zwykłym procesie. Otrzymany obraz był kolorowym diapozytywem - nie można było w tej technologii uzyskiwać kolorowych odbitek na papierze. Obraz charakteryzował się swoistą ziarnistością, zależną od wielkości ziaren skrobi użytej do sporządzenia emulsji. Ze względu na konieczność stosowania długich czasów naświetlania technika autochromu nadawała się do fotografowania krajobrazów, statycznych grup i zdjęć portretowych. Przetrwała prawie trzydzieści lat, pozwalając utrwalić niezwykły świat fin de siecle'u oraz zmagania I Wojny Światowej.

 

Więcej:

poniedziałek, 09 maja 2011, bolas

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: torpetrow, *.lodz.mm.pl
2011/05/09 12:27:48
skoro tak profesor Rasiński rzecze ;)
-
2011/05/11 00:52:01
Również próbowałem używać szkła spawalniczego, jednak nie zrobiłem jego testu i niedoświetliłem film :) Ale na pewno do tego wrócę, bo lubię długie czasy naświetlania. Co do Wzniesień Łódzkich, to dobrze mieć takie miejsce do wypoczynku lub podróży rowerowych:)