|
Blog > Komentarze do wpisu
Skoro o Kościuszce mowa ...
Sporo ostatnio mówi się o Placu Wolności z okazji planów jego przebudowy. Pojawiły się rożne ciekawe koncepcje, a najśmielsze z nich zakładają nawet przesunięcie pomnika Kościuszki z centrum placu na jego północny fragment. Generalnie zamysł przebudowy zakłada otwarcie placu dla spacerujących i wygonienie samochodów i obecnego punktu przesiadkowego komunikacji miejskiej. Także znów zamieszanie wokół Kościuszki ...
Ciężkie życie ma ten pomnik ... decyzja o budowie zapadła w 1917 roku, ale dalsze postępy szły niesłychanie ociężale. W końcu w 1921 rozpisano konkurs, który jednak nie przyniósł rozstrzygnięcia, dopiero w drugim w 1926 roku udało się wyłonić zwycięski projekt. Prace ruszyły w 1927 roku i potrwały trzy lata, uroczyste odsłonięcie miało miejsce 14 grudnia 1930 roku. Ponoć uroczystość ta zgromadziła aż 30 tysięcy widzów! Zaledwie dziewięć lat później pomnik został rozebrany i kompletnie zniszczony przez Niemców wraz z początkiem okupacji Łodzi w roku 1939. Wojna się skończyła, wydawać by się mogło, że pomnik powinien szybko zostać odbudowany, a ponownie wrócił na Plac Wolności dopiero ... w 1960 roku.
Przez te wszystkie lata jednak trwale wkomponował się w charakter tej części Łodzi. Bardzo lubię jego widok z daleka z ulicy Pomorskiej, Piotrkowskiej czy Nowomiejskiej. Projekt przebudowy zakładał jego przesunięcie na północ, przez co zniknął by z widoku z ulic wschód-zachód. Jakoś zupełnie tego nie czuje, dla mnie te trzy detale - Kościuszko, dawny Kościół Św.Trójcy i Ratusz to ikony Łodzi. Często można usłyszeć opinie, że są dla Łodzi tym samym czym dla Warszawy Syrenka, czy dla Krakowa pomnik Mickiewicza. Podoba mi się pomysł przebudowy, aż się prosi żeby zrobić tam bardziej ludzką przestrzeń. Dwie placówki muzealne, piękna zabudowa, możliwość zwiedzenia kanalizacji miejskiej, rzut beretem na Piotrkowską, do Manufaktury, czy Parku Staromiejskiego. Paradoksalnie jak to w centrum - nie ma gdzie usiąść, nie ma koszy na śmieci, nie ma toalet ... potencjał miejsca zupełnie niewykorzystany. Jak dla mnie wystarczyło by ograniczyć ruch tramwajów i samochodów do łuku północnego placu, a całą część południową udostępnić pieszym, rowerom, rikszom itp ... do tego dużo zieleni, ławek i miejsc gdzie można przycupnąć i pokontemplować. Ale bez ruszania Kościuszki ... :) Także dziś rzut oka na Plac Wolności z Kościuszką jak stał w lutym 2012 roku. Technicznie: Rolleiflex Automat (1939) + Tessar 3,5/75mm na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5' W okolicy: poniedziałek, 20 lutego 2012, bolas
|
|