Blog > Komentarze do wpisu
Mały Grohman znów zachwyca

Nazwisko Grohman Łodzianie, o ile w ogóle kojarzą, utożsamiają zwykle z "Beczkami Grohmana" lub z monumentalną przędzalnią cienkoprzędną przy ul. Tymienieckiego. Jest ona obecnie chyba najbardziej zdewastowaną i permanentnie barbarzyńsko niszczoną, wielką łódzką fabryką. Stanowi jednak tylko część dawnego kompleksu fabrycznego Grohmanów. W jego głębi, nieco ukryte dla oka patrzącego z ulicy, znajduje się ciąg budynków fabrycznych - m.in. dawna wieża ciśnień, kotłownia i hale warsztatowe. Jeszcze niedawno stanowiły opłakany widok. Co prawda budynki stoją na terenie Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, co w pewnym stopniu uchroniło je przed zakusami złomiarzy, jednak długie lata stały kompletnie zaniedbane i wystawione na pełną moc natury. W efekcie bliskie były już ruiny i dewastacji. Jednak los okazał się być dla nich łaskawy i postanowił o ich ponownych narodzinach i nowej szansie. ŁSSE postanowiła zrewitalizować budynki, przystosować do współczesnych potrzeb i stało się. W tych dniach możemy już podziwiać finalny praktycznie efekt tych prac, a jest co !

Budynki były bardzo zaniedbane. Od czasu do czasu można było je zwiedzić, bowiem w ostatnich latach bywały czasami miejscem tymczasowych "galerii", w których artyści prezentowali swoje prace. Czasami gościły w nich różne festiwale, bądź przelotne wystawy. Główna część tj. wieża ciśnień i jej główny budynek pochodzą z końcówki XIX wieku. W ich zachodnim skrzydle dobudowano w latach 30-tych budynek kotłowni, również bardzo ciekawy ale w odmiennym stylu. Budynek miał przejść wtedy rozbudowę, jednak wybuch wojny pokrzyżował te plany. Prace renowacyjne ruszyły w grudniu 2011 roku, obecnie dobiegają końca, a jeżeli coś jeszcze jest robione to są to już tylko drobne prace wykończeniowe wewnątrz. Widok z zewnątrz wygląda naprawdę bardzo okazale. Budynek nieco zmienił swój wygląd, poprzez rozbudowę paru detali, ale wygląda naprawdę prześwietnie. Efektu dopełnia pobliski staw Lamus - jedyny świadek i relikt dawnej osady młyńskiej poprzedzającej późniejszą inwestycję rodziny Grohmanów.

Na zaproszenie przedstawicieli ŁSSE miałem okazję przyglądać się z aparatem, wraz z innymi łódzkimi fotoamatorami, bieżącym pracom w listopadzie 2012 roku. Już wtedy efekt robił wielkie wrażenie, ale jednak końcowy jest lepszy, dlatego dziś miast planowanych zdjęć z okresu prac, jednak wrzucę Wam zdjęcie z aktualnego stanu "na 5 minut przed". Wycieczka stanowiła ciekawe źródło wiedzy, bowiem mieliśmy okazję wysłuchać opinii architekta, a także poznać wiele smaczków z okresu prac. Jednym, który zapadł mi w pamięć był fakt odkrycia kanału rzeki pod ... wieżą ciśnień. Nikt się go tam ponoć nie spodziewał. Rewitalizacja kosztowała ponoć ponad 18 milionów złotych, ale efekt zdaje się był tego wart. W odrestaurowanym budynku znajdą się m.in. nowocześnie wyposażone sale konferencyjne i szkoleniowe o różnej powierzchni - największa na 250-300 osób, a także ponad 1400 m kw. powierzchni biurowych pod wynajem oraz biura ŁSSE. Oficjalne otwarcie planowane jest na czerwiec. Warto odwiedzić, to świetny symbol przemian Łodzi - oby pobliska przędzalnia cienkoprzędna doczekała się podobnej rewitalizacji. Niestety ma innego właściciela.

Technicznie: Rolleicord Va + Xenar 3,5/75mm na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5''

Spuścizna Grohmanów na moim blogu:

 

środa, 29 maja 2013, bolas

Polecane wpisy