Blog > Komentarze do wpisu
Czekając na perseidy

Perseidy... miały dosłownie walić się na głowę w ten ciepły, letni wieczór. Odpaliłem browar i powoli zacząłem się pakować. Później spakowałem drugie piwko i jakoś statyw się z domu zapomniał. Usiedliśmy wpierw na molo, spijając kolejne i gawożąc o bzdetdach. Nadszedła pora epokowego focenia roju spadających perseidów. K...wa! Gdzie jest statyw? Gdzie wąż? Skończyło się na ersatzu i improwizacji, a że było wesoło to mnie teraz przy skanowaniu mocno rozbawił ten widok :) To w sumie z niewielką, gdzie pół roczną obsuwą wrzucę, bo ostatnio coś nie znajduję za dużo wolnego czasu na nowe wpisy.

23403916654_c4362c9788_o

Technicznie: Rolleicord Va + Kodak Porta 160.

poniedziałek, 28 grudnia 2015, bolas

Polecane wpisy