sobota, 28 stycznia 2012
Newski nocą

Sobór św. Aleksandra Newskiego w Łodzi to kapitalny obiekt, chyba jeden z moich absolutnie top ulubionych łódzkich motywów. Ta cerkiew jest fantastyczna i zupełnie jakby nie z Łodzi. Zbudowana w 1884 roku wg. projektu "Ojca miasta" inż. Hilarego Majewskiego w kosmicznym rosyjsko-bizantyjskim stylu jest do dziś prawdziwą perełką naszego miasta. Ile razy jej nie mijam, bez względu na porę dnia i roku zawsze cieszy me oko. Szczególnie po remoncie jaki przeszła całkiem niedawno.

Fantastyczne są również jej wnętrza. Warto skorzystać z kilku okazji w roku i wbić się tam na jakiś koncert muzyki cerkiewnej lub różne "zapoznajki z Prawosławiem". Nie chodzi mi absolutnie o religie, ale tylko o okazję do zwiedzenia tego arcyciekawego budynku. Wnętrze zwala z nóg. Harmonia kopuł, łuków i podpór jest fantastyczna. W ikonostas wykonany w Petersburgu można się patrzyć godzinami. Detale dosłownie przykuwają uwagę.  Fenomenalnie się to szczególnie wszystko komponuje w zestawieniu właśnie z prawosławną muzyką liturgiczną. Zwala z nóg, nawet kogoś komu religia jest zupełnie obojętna. Warto również wspomnieć o rekordowym tempie w jakim ten obiekt powstał - współcześni mogą się tylko uczyć. mpulsem do budowy Impulsem do budowy cerkwi stał się nieudany zamach na życie cara Aleksandra II 2 kwietnia 1879. Majewski wybrał się do Petersburga celem gromadzenia pomysłów i inspiracji i projekt był gotowy już w początku 1880 roku. Budowę rozpoczęto w maju 1884 roku, a obiekt gotowy był już ... czerwcu !!! To się nazywa tempo. Szczęśliwym trafem jakoś w okresie II Rzeczpospolitej w Łodzi cudem uchowała się większość cerkwi. Ofiarom przemian padła tylko cerkiew Św. Aleksego, obecnie kościół p.w. Św. Jerzego. Także dziś nocny widoczek na Newskiego ...

Technicznie: Rolleiflex Automat (1939) + Tessar 3,5/75mm na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5'

Podobne / w pobliżu:

poniedziałek, 23 stycznia 2012
Andels w majestacie

Ta dawna przędzalnia Izraela Poznańskiego to jeden z najmilszych oku łódzkich konkretów. Szczególnie gdy spojrzy się na niego z nieco mniej popularnej perspektywy. Uwielbiam ten ceglany, industrialny styl z milionem zdobień, pięknymi schodami przeciwpożarowymi i wielkimi oknami z kratownicami. Pamiętam jeszcze ten budynek sprzed prac remontowych, mimo zaniedbania i opuszczenia wyglądał bardzo dostojnie. Teraz po remoncie kapitalnym lśni pełnią blasku, a sama renowacja doczekała się wielu ogólnoświatowych nagród i wyróżnień. Swoją droga zawsze jestem pełen podziwu jak wiele można osiągnąć z prostej cegły. Te wszystkie łuki, występy, zdobienia ... coś wspaniałego, a przecież to najprostsza i najbardziej chamska cegła.

 

Żałuje że jakoś zupełnie nie kojarzę tej fabryki z okresu gdy jeszcze pracowała. Szkoda wielka, że nigdy nie udało mi się zwiedzić jej terenu przed okresem prac remontowych. Zupełnie nie kojarzę też jej oryginalnych kominów, a całość kompleksu była przecież potężna i zajmowała ogromną przestrzeń. Dziś eksplorując inne łódzkie fabryczne zakamarki często wracam myślą do tego miejsca, którego zapewne już nigdy od tej strony nie poznam. Chyba, że nagle ktoś opublikuje jakiś gigantyczny zbiór zdjęć z tego obiektu z czasów Poznańskich i PRL-u.

Technicznie: FK 13x18 z 1935 roku, Industar-4 4,5/210. Fuji Super RX (RTG), R09 1:50/10C

W okolicy:

niedziela, 08 stycznia 2012
Landszafty łódzkie. Lubię to !

Są takie łódzkie landszafty, które uwielbiam. Takimi na pewno są widoki łódzkich kominów, pomieszane z obskurnymi ceglanymi murami. Murami na których widać cienie dawnej zabudowy, już nie istniejącej. Zwykle dachy budynków zdobią rozwalające się setki kominów z milionem anten i innych wynalazków, a w tle rozciąga się panorama miasta z jakimiś rodzynkami charakterystycznymi. Dziś właśnie coś w tym typowo łódzkim klimacie, na dobry początek nowego 2012 roku - strzelone niedawno przy okazji focenia Fabryki Eitingona.

Widoki z dachu zawsze mnie fascynowały, to chyba przez to że większą część życia spędziłem na parterze/piętrze, czyli zdecydowanie nisko.Bardzo mi się podoba ta fotka, jest na niej 100% dawnej Łodzi. Kupa cegieł, kominy, bida ... ale także widać świetne kamienice i perełki jak katedra. I nie ma reklam ! Najlepszego w Nowym Roku ! :)

Technicznie: Rolleiflex Automat (1939) + Tessar 3,5/75mm na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5'

Podobne:

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 72
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Fotografia:
O Kresach
O Łodzi:
Podróże:
Polecam:
Pozostałe miasta:
fotografia czasrno-biała

Mój blog bierze udział w konkursie Fotoblog 2011 roku