sobota, 21 kwietnia 2012
Good Bye Fabryczny !

Fabryczny jednak odchodzi w znanej nam formie. Już za kilka tygodni nie będzie po nim śladu. W związku z gigantyczną przebudową całej okolicy, o której już pisałem kilka razy budynek ma zostać rozebrany. W nowej formie mają zostać odbudowane "dwie ściany" z dawnego budynku - w nowym miejscu, 100 metrów dalej na wschód. Prace w rejonie idą pełną parą. Spacerowałem tam wczoraj i rozmach prac robi wielkie wrażenie. Po infrastrukturze kolejowej nie zostało już praktycznie nic poza budynkiem dworca. Zniknęły wszystkie przybudówki, wiaty, magazyny, perony, schodki ...  została zaorana ziemia i stojący jak jakiś model czy makieta na środku zaoranego pola budynek Łodzi Fabrycznej. Widok niesamowity, skąd by nie spojrzeć. I wierzyć mi się nie chce, ale ponoć do 15 maja ma zostać rozebrany na amen. 15 maja ... raptem za trzy tygodnie.

Zmienia się tam bardzo dużo, co parę dni odwiedzam to miejsce przejazdem i przeobraża się niczym natura na wiosne. Hurtowo znikają kamienice wzdłuż ulicy Składowej. Odchodzi kupa dawnej Łodzi, którą znaliśmy od zawsze. Jednocześnie rodzi się z imponującym rozmachem coś nowego. Prace na terenie EC-1 mają rozmach i tempo zupełnie nie w łódzkim stylu - jakby to było raczej jakieś Tokio czy Berlin. Warto dokumentować te chwile, bo to se ne vrati. Akurat z Fabrycznego mam bardzo dużo zdjęć. Konfrontacja archwium sprzed roku czy dwóch lat robi już dziś spore wrażenie ... nagle okazuję się, że coś co do niedawna znało się doskonale już nie istnieje nigdzie poza zapisem przeszłości utrwalonym na zdjęciu. Wczoraj na wieść, że budynkowi zostały te circa trzy tygodnie poleciałem nadrabiać zaległości z dokumentowania prac. Zostaną tylko zdjęcia ... :)

Technicznie: Rolleiflex Automat (1939) + Tessar 3,5/75mm na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5'

Z cyklu o Fabrycznym:

wtorek, 17 kwietnia 2012
Po nitce do kłębka ... Ariadna

Kojarzy ją chyba każdy z mieszkańców Widzewa. To jedna z kilku ikon tej części miasta - monumentalna fabryka z czerwonej cegły usytuowana wzdłuż współczesnej ulicy Niciarnianej z charakterystyczną więżą. Znajduję się tutaj Widzewska Fabryka Nici "Ariadna" S.A. Genezą tego miejsca jest rok 1892 i petersburski kupiec L. Lourie, który postanowił założyć tu wytwórnie nici. Do spółki wkrótce przystąpił widzewski fabrykant Juliusz Kunitzer, ale dopiero po pięciu latach "na 22 dziesięcinach i 777 sążniach" stanął kompleks budowli przyszłej fabryki. 17 lipca 1897 r. notariusz Płachecki spisał akt rejentalny, na mocy którego utworzono Towarzystwo Akcyjne Łódzkiej Fabryki Nici. Była to pierwsza w Polsce i jedyna duża fabryka produkująca nici bawełniane. Z czasem większość akcji Łódzkiej Fabryki Nici posiadł angielski trust J&P Coats z Glasgow i kontrolował ją aż do wybuchu wojny. Zarząd fabryki przeniesiono wpierw do Petersburga, po czym od 1934 roku do Wiednia. Przed wybuchem wojny produkowano rocznie 550 ton nici, a fabryka dawała zatrudnienie 1260 pracownikom.

Rok 1939, wybuch wojny i zajęcie miasta przez Niemców tradycyjnie zmieniło wiele - zakład zmienił nazwę na  Litzmannstadter Fabrik für Nähgarne A.G. Ulicę Kunitzera, czyli obecną Niciarnianą przemianowano na Idastrasse, ale fabryka nadal produkowała nici. W 1945 roku zakład produkował nici z włókien sztucznych "Zellgarn" dla potrzeb przemysłu lotniczego. Produkcja trwała praktycznie bez przerw, bowiem dosłownie niemal z biegu po zajęciu miasta przez wojska radzieckie w końcu stycznia 1945 roku uruchomiono dalszą produkcję. We wrześniu 1945r. pracowały już 803 osoby, a roczna produkcja wynosiła 151 ton nici.

Wróciły polskie nazwy - Łódzka Fabryka Nici, z czasem zmieniono nazwę ulicy - w miejsce Kunitzera otrzymała nazwę ulicy Niciarnianej, którą znamy do dziś. W 1946r. nazwa Łódzka Fabryka Nici kolejno przekształcała się w  Państwowe Zakłady Przemysłu Bawełnianego Nr 16, Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Hanki Sawickiej (1949). W roku 1964 patronce fabryki dodano do towarzystwa postać Ariadny z mitologii greckiej. Pojawiła się Widzewska Fabryka Nici im. Hanki Sawickiej "Ariadna". W 1990 roku zakład otrzymał nazwę Widzewska Fabryka Nici, by po dekadzie w maju 2000 roku przyjąć obowiązujące obecnie miano: ARIADNA SA Fabryka Nici.

To co mnie najbardziej cieszy, to fakt iż fabryka po 120 latach swej historii nadal produkuje nici. I to dobre nici, znane w kraju i za granicą. To prawdziwa łódzka perełka, rzadko się zdarza, by zakłady z końca XIX wieku wytrwały w danej branży i miejscu tak długo. Dziś nadal słychać tam odgłosy pracy i całość nadal ma wybitnie fabryczny klimat. Być może swoje szczęście zawdzięcza patronce ? Może właśnie Ariadna wyprowadziła fabrykę z zawirowań historii po swej nici :) ?

Technicznie: Rolleiflex Automat (1939) + Tessar 3,5/75mm na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5'

W okolicy:



czwartek, 12 kwietnia 2012
A ja Łódź wolę! Jej brud i dym ...

(...) Bo sam oświadczam: mój
gród - to Łódź,
To moja kolebka rodzima!

Niech sobie Ganges, Sorrento, Krym
Pod niebo inni wynoszą,
A ja Łódź wolę! Jej brud i dym
Szczęściem mi są i rozkoszą!

Tu, jako tyci od ziemi brzdąc,
Zdzierałem portki i buty,
Tu belfer, na czym świat stoi klnąc,
Krzyczał: "Ty leniu zakuty!"

Tu usłyszałem burz pierwszych grom
I pierwsze muzy szelesty!
(Do dzisiaj stoi ten słynny dom:
Andrzeja, numer czterdziesty.)

Tu przez lat dziesięć, co drugi dzień,
Chodziłem smętnie do budy,
Gdzie jako łobuz, pijak i leń
Słynąłem, ziewając z nudy.

I tu mi serce na wieczność skradł
Ktoś cichy i modro-złocisty,
I tu przez siedem ogromnych lat
Pisałem wiersze i listy.

Nawet mizerne wiersze me
Łódź oceniła najpierwsza,
Bo jakiś Książek drukował mnie
Po dwie kopiejki od wiersza.

Więc kocham twą "urodę złą",
Jak matkę niedobrą - dziecię,
Kocham twych ulic szarzyznę mdłą,
Najdroższe miasto na świecie!

Zaszwargotanych zaułków twych
Kurz, zaduch, błoto i gwary
Piękniejsze są mi niż stolic szych
I niż paryskie bulwary!

Śmieszność twa łzami przyprósza mi wzrok,
Martwota okien twych ślepych
I czarnych ulic handlarski tłok,
I uszargany twój przepych.

I ten sterczący głupio "Savoy",
I wyfioczone przekupki
I szyld odwieczny: "Mużskij portnoj,
On-że madam i pszerupki".

(J.Tuwim, "Łódź")

Technicznie: Rolleiflex Automat (1939) + Tessar 3,5/75mm na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5'

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 76
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Fotografia:
O Kresach
O Łodzi:
Podróże:
Polecam:
Pozostałe miasta:
fotografia czasrno-biała