czwartek, 11 czerwca 2015
Byłem tu kiedyś

Byłem tu kiedyś. Niektórzy jeszcze mnie pamiętają, zapewne zachowały się jakieś fotografie poświadczające, że jednak istniałem. Został po mnie tylko cień na sąsiedzie. Sąsiedzie, który też niebawem odejdzie w niepamięć. I te cholerne gołębie gruchają i srają. Syf. Nawet chodnika już nie ma i te głupie gnojki mnie wysprejowały. Exegi monumentum aere perennius? Zapomnij.

Technicznie: Rolleicord Va + Xenar 3,5/75mm na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5'

Zobacz także:

sobota, 28 lutego 2015
Szaleństwo zmiękczonych promieni

Kiedyś nie było fotoszopa. Chcąc uzyskać efekty specjalne fotograf używał całej gamy różnych filtrów nasadzanych na obiektyw. Jednym z nich były filtry specjalne zwane Duto. Filtr Duto tworzy lekkie zamglenie i aurę delikatnego zmiękczenia. Na pewno doskonale kojarzycie charakterystyczne portrety z okolic lat 30-tych, tak specyficznie rozmyte, jakby z dziwną poświatą/aurą, a jednocześnie ostre w wybranych miejscach. To właśnie Duto. Poznajecie miejsce ? To kotłownia elektrowni zakładów Scheibler & Grohman. 

Duto to filtry lekko zmiękczające obraz, z najwyższej klasy szkła optycznego. Nacięte kołowo w szkle, delikatne linie pryzmatyczne, tworzą, przy maksymalnie otwartej przysłonie, aurę delikatnego zmiękczenia obrazu owocujące efektem subtelnego rozproszenia. Przy pełnej dziurze obiektywu i świetle "w mordę" często dają cylindryczne fale promieni światła na utrwalonym obrazie. Obecnie prawie się ich już nie używa, swój renesans miały jednak w okolicach lat 30/40-tych. Paradoksalnie są dokładnym przeciwieństwem dążeń wielu fanów fotografii do posiadania jak najostrzejszych obrazów. Jednak stosowane z namysłem i w określonych okolicznościach mogą nadać zdjęciom niepowtarzalny charakter. Nawet przypadkiem :) 

Technicznie: Rolleiflex Automat (1939) na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5'

Zobacz też:

sobota, 14 lutego 2015
Łódź. Polska.

Od dawna miałem ochotę odwiedzić kompleks fabrycznych domów robotniczych Poznańskiego na wieść, że zostaną etapami poddane remontom i kompletnej renowacji. To do tej pory jedne z najfajniejszych łódzkich famuł. W końcu udało się wyrwać chwilę na spacer. Wszedłem w znane dobrze rejony po kolejnej dłuższej przerwie. I znowu zdziwienie. Znowu coś przeminęło, albo widzę jak odchodzi. Nie ma już dawnych domów robotniczych pobliskiej fabryki Izraela Poznańskiego w postaci jaką pamiętały pracujące pełnej parą zakłady. Ja ich nie widziałem za swojego żywota. Co ciekawe, powoli odchodzi w niepamięć również oblicze, które ja doskonale pamiętam. To mroczne, zamknięte oblicze szczelnych społeczności, dla których każdy przybysz z zewnątrz był wrogiem do szybkiej konfrontacji.  Jeszcze do niedawna strach było włazić w te zamknięte dziedzińce. Ale i to odchodzi.

Niebawem pojawią się tu śliczne odnowione ceglane kamienice, przeznaczone w większości na komercyjne zastosowanie, ew. do codziennego użycia dla szczęśliwców. Dawny klimat - i ten stary i ten wtórny okresu przemian - odchodzi w zapomnienie. Co tu dużo gadać, ja kocham taką Łódź jaką widać w tym kadrze. To piękne, zniszczone oblicze dawne potęgi. Te nawarstwione patologie, bieda, ale i duma połączona z uporem/determinacją. Do tego jeszcze cegła, bruk, te wszystkie kibolskie teksty - nie są na pewno chlubą miasta, ale idealnie oddają jego charakter  i tu nie ma się co oszukiwać. Do tego w tle ten wielki napis jednego z klubów sportowych. Specjalnie go nieco obciąłem, bo jednak "ŁÓDŹ. POLSKA" bardziej mi pasowało zdecydowanie do pełni kadru.

Technicznie: Rolleiflex Automat (1939) na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5'

Zobacz także:

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Fotografia:
O Kresach
O Łodzi:
Podróże:
Polecam:
Pozostałe miasta: