Wpisy z tagiem: EC1

wtorek, 06 sierpnia 2013
Tuwima Czar

Piękna brama, piękne detale. Jej harmonijna geometria mnie zachwyca. Troszkę śmierdzi i racja, tynk się łuszczy i sypie, ale mimo to jest super. Ma klimat, który w Łodzi najbardziej lubię. Efekt starej skóry, którą miejski gad niebawem zrzuci i zastąpi nową. Na wylocie bramy leniwa ulica Tuwima, zupełnie niemal wymarła z racji letnich remontów. Jakaś para leniwie sunie w upale, zapewne nie zwracając kompletnie uwagi na "klubowe bazgroły" na ścianach fantastycznej ceglanej famuły, w której niegdyś mieszkały rodziny robotników zakładów Juliusza Heinzla. To też esencja miasta, często żenująca, czasem zabawna - jak tu ... ktoś napisał na biało ŁKS, inny wściekł się i czym prędzej przemalował na czarno na RTS. Nie brakuje oczywiście Gwiazdy Dawida, pokazanej w typowo patologicznej łódzkiej formie obelgi kierowanej do przeciwnika, którym są tutaj miłośnicy drugiej łódzkiej drużyny.

Zawsze lubiłem bramy na Tuwima. Bardzo się różnią od siebie, tak samo jak odmienna jest architektura obiektów stojących przy tej ulicy. Jeszcze do niedawna te w pobliżu EC-1 oferowały ciekawe widoki ze swoich podwórzy na tereny elektrowni. Łódź się jednak zmienia w szybkim tempie i zmieniło się również i to. Z podwórzy nie dojrzymy już tyłów elektrowni, a wielką ścianę cegieł nowo powstałych budynków, które sąsiadują z posesją.

Technicznie: Rolleiflex Automat (1939) + Tessar 3,5/75mm na Kodak Trix400, Ultrafin Plus 1+6/20C/8,5'

Podobne wpisy:

wtorek, 02 lipca 2013
Nadchodzi nowe EC-1 !

Renowacja i przebudowa zabytkowej EC-1 powoli wychodzi na ostatnią prostą. Prace widziane nawet z ulicy, zza tych wszystkich wielkich płotów już teraz robią wrażenie. Kiedyś to było miejsce kultowe, które trwale czarowało wielu miłośników fotografowania. Czarowało jednak, jak to często w Łodzi, studium swojego rozkładu. Teraz to wszystko się odmienia i powstaje coś naprawdę mocnego. Nie chcę krakać, ale pod względem rozmachu może być nawet lepiej niż w słynnej Manufakturze. Projekt był bardzo efektowny, a jednym z jego charakterystycznym elementów było zastosowanie niesamowitych blaszanych elementów wykończeniowych, z których wykonana jest cała północna ściana dawnego EC-1 Wschód. Wygląda to fantastycznie i myślę, że w przyszłości będzie to jeden z popularniejszych motywów fotograficznych z "pamiątek z Łodzi". W końcówce maja po raz kolejny uśmiechnęło się do mnie szczęście i na zaproszenie Biura Informacji i Komunikacji Urzędu Miasta Łodzi, wraz z kilkunastoosobową grupą łódzkich fotoamatorów i osób blogujących, załapałem się na zwiedzanie placu budowy. To było niesamowite przeżycie.

Przypomnijmy w telegraficznym skrócie - EC-1 jest najstarszą łódzką elektrociepłownią. Powstała w 1907 roku i pracowała niemal sto lat, zamknięto ją w 2005 roku. W dniu 18 września 1907 r. włączono do sieci pierwszy z dwóch turbozespołów 3000 V, 1300 kVA (ok. 1,3 MW), turbina miała 1500 obrotów na minutę. Przy budowie elektrowni zastosowano konstrukcję żelbetową, nowatorską na owe czasy. Elektrownia łódzka, druga pod względem wielkości w ówczesnym Królestwie Polskim po warszawskiej, była wybitnie "siłowa" - około 90% energii sprzedawanej w pierwszych latach jej działania służyło do napędu silników, w przeciwieństwie do elektrowni warszawskiej, która wówczas była niemal całkowicie elektrownią oświetleniową. Z czasem się rozwijała, powstawały kolejne łódzkie elektrociepłownie. Wraz z krachem przemysłu spadła też ilość odbiorców, a nowsze elektrociepłownie oczywiście miały lepsze parametry. Ostatnie lata to malowniczy upadek w ruinę i chyba każdy to przyzna, że w tej formie wyglądała spektakularnie, szczególnie kotłownia EC-1 Zachód. Można ją do dziś zwiedzać wirtualnie.

 

O pracach można by dużo napisać, chyba jednak lepiej jak poczytacie u źródła w materiałach oficjalnych. Tam znajdziecie szczegółowy opis. Jak oceniam wrażenia ? Bardzo pozytywnie, choć ponownie czuć, że podczas przemian jakie spotykają Łódź w naszych czasach pewien duch ucieka bezpowrotnie. Jednak postęp, rozmach, skala i efekty prac bardzo cieszą. Obiekt mocno zmienia swoje oblicze i charakter, nie będzie już zdecydowanie obiektem przemysłowym, teraz docelowo ma być jednym z mocnych punktów kulturalnych w mieście i regionie. Bardzo mnie ciekawi jak będzie się w tej roli sprawował już w niedalekiej przyszłości. Z ciekawostek - na górnej kondygnacji EC-1 Wschód jest piękny taras widokowy, z którego rozpościera się fenomenalny widok na całe miasto, niemalże w każdym kierunku. Co lepsze, na strzelistym kominie dawnej elektrowni również zainstalowano platformę widokową, która ma być dostępna w jakiś bliżej jeszcze nieokreślony, ale limitowany sposób. Ogólnie duży pozytyw, temat na pewno powróci jeszcze wiele razy, zdjęć zrobiłem sporo i nie sposób je wrzucić w jeden wpis. Cała okolica zmienia się w piorunującym tempie, bo przecież zaraz obok w toku jest inwestycja na dworcu Łódź Fabryczna. Podglądamy na bieżąco, a Łódź się zmienia bardzo mocno ostatnio :)

Warto rzucić okiem:

wtorek, 26 kwietnia 2011
Nadchodzi Fotofestiwal ... !

Tak to prawda, tegoroczny Fotofestiwal już dosłownie za rogiem. Warto zapoznać się z programem i zaplanować najbliższe tygodnie. Atrakcji jak zwykle cała kupa, każdy pewnie znajdzie coś ciekawego pod swoim kątem. Ze swojej strony mam kilka typów, które muszę zobaczyć, więc podzielę się nimi z Wami - może kogoś z czytelników zaciekawią. Absolutny hit tegorocznej odsłony dla mnie to Aleksiej Titarenko i jego wystawa "Fotografia (1986-2010)", którą będzie można oglądać od 6 maja do 12 czerwca w "Atlasie Sztuki" przy Piotrkowskiej 114/116. Uwielbiam jego zdjęcia, baaa ... wiele razy nieudolnie próbowałem go naśladować, bo plastyka i klimat jego zdjęc bardzo mi odpowiada. Jest coś niesamowitego w tych kwadratowych ujęciach smutnych miast, ponurych szarościach i tej chwilowości człowieka na tle stojących wiekami miast. Mogę na nie patrzeć godzinami i tak na pewno się stanie. Jego najbardziej znane zdjecia to cykl z Sankt Petersburga i Wenecji, co zaciekawi jednak Łodzian od października zeszłego roku Titarenko młóci również i nasze miasto.Wernisaż wystawy 6 maja o godzinie 19-ej, z tego co gdzieś słyszałem będzie też spotkanie z autorem. Polecam bankowo !

(Fot. A. Titarenko, materiały Fotofestiwalu 2011)

Kolejny mus wg mnie to wystawa "Energia czasu", czyli dokumentacja z rozbudowy i pracy łódzkiej elektrowni EC1, portrety grupowe jej pracowników oraz widoki Łodzi z początku zeszłego wieku. Obszerny zbiór szklanych negatywów - ok. 2500 sztuk, głównie w wielkim formacie 18x24 cm - pochodzi z lat ok. 1922-1940. Autorem zdjęć jest łódzki fotograf W. Jekimenko. Fotofestiwal zajął się wstępnym opracowaniem tej niezwykłej kolekcji i wyborem najciekawszych fotografii. Zapowiada się mega ciekawie, zdjecia będą eksponowane w Centralnym Muzeum Włokiennictwa ("Biała Fabryka") do końca maja.

(Fot. W. Jekimenko, materiały Fotofestiwalu 2011)

Patrząc na pozostałe wydarzenia z tegorocznej edycji Fotofestiwalu widać oczywiscie jeszcze całą masę ciekawostek, ale przecież nie będę Wam recytował tutaj całego programu festiwalu. Każdy może to zrobić samemu i wybrać własne rodzynki :) Ja na pewno będę chciał rzucić jeszcze okiem na kolodiony Susan Evans, prace Erwina Olafa, a pewnie i na wiele, wiele innych jak tylko czas mi pozwoli :) Polecam też rzucić okiem na warsztaty, bo można podszkolić się w ambrotypii, dagerotypii, cyjanotypii a także innych :) Warto, kto wie kiedy będzie znowu okazja w Łodzi.

Zobacz także:

 
1 , 2 , 3
| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Fotografia:
O Kresach
O Łodzi:
Podróże:
Polecam:
Pozostałe miasta: