Wpisy z tagiem: fabryczny

czwartek, 16 sierpnia 2012
Nostalgia

Czasem gdy przeglądam swoje stare zdjęcia ogarnia mnie nostalgia. Łódź tak szybko się zmienia. Dziś patrząc na poniższą fotkę wierzyć mi się nie chcę, że wykonałem ją zaledwie kilka miesięcy temu. Tego miejsca już nie ma, został tylko ślad na negatywie. Pozostał tylko czar tamtej chwili ...

Fota "strzelona" mieszkowym Voigtlanderem Avusem z lat 20-tych. Na peronie były wtedy tłumy ludzi, ale na szczęście długi czas ekspozycji nieco mi ten tłum wymazał. To były ostatnie chwile pracy dworca. Niby tak niedawno, bo jeszcze nawet rok nie minął, ale jednak patrząc na zmiany w tym miejscu mam wrażenie jakby to było zdjęcie sprzed 30 lat.

Technicznie: Voigtlander Avus 6x9, Skopar 4,5/105 mm + Trix 400 + Ultrafin Plus 1+6/24'/8,5' 

W okolicy:



sobota, 23 czerwca 2012
Fabryczny is dead. Dead.

"Cel - dworzec, celownik 350, granat burzący, dwie szybkie - ognia !" W kolejnych salwach uderzeń potężnych koparek budynek dworca Łódź Fabryczna odszedł do historii w piorunującym tempie. Obecnie plac budowy wygląda jak plan filmu o Stalingradzie ... wielkie rumowisko gruzu, ale już systematycznie uprzątanego. Jak wielu mi podobnych próbowałem uwieczniać kolejne etapy śmierci dworca, w końcu ta seria ciągnie się jak brazylijski serial - już od paru lat, a każdy kolejny odcinek wydaje się coraz ciekawszy.

Korzystając z wolnego piątku wybraliśmy się we dwóch na Fabryczny. Tradycyjny obchód dookoła zaowocował kilkoma strzałami dokumentującymi proces wyburzania. W pewnym momencie zauważyliśmy, że jedna z koparek zmierza powoli w kierunku jednej z charakterystycznych attyk, które wyróżniały bryłę dworca. Dało się czuć, że za chwilę ruszy jego burzenie, zajęliśmy miejsca i faktycznie - kilkanaście minut później koparka potężnymi ruchami próbowała zwalić całą attykę na ziemie. Sędziwy dworzec był bardzo krzepki i kolejne uderzenia na nic się zdawały, wtedy mechaniczny potwór nadgryzł nieco jeden z jej boków osłabiając jej podstawę. Chwilę później poleciały pierwsze elementy górne, a po paru minutach pojawiło się wyraźne pęknięcie poziome, a całość zaczęła się ruszać i giąć pod wpływem kolejnych uderzeń. Wiadomo było, że za chwilę runie całość attyki - ustawiłem kadr i czekam nerwowo z palcem na spuście. Po chwili stało się, z wielkim hukiem w chmurze pyłu runęła całość a ja strzeliłem migawką Rolleicorda. Uchwyciłem ten moment ...  po upadku tego elementu dworzec jakby stracił w jednej sekundzie swoje dawne dostojne oblicze. Dosłownie kilka dni później nie zostało już z niego nic. Także z zapowiadanego 2-3 tygodniowego procesu rozbiórki, de facto ona sama trwała tydzień z hakiem, a pozostały czas zajęło uprzątanie terenu. W między czasie ogłoszono też jak docelowo będzie dworzec wyglądał po przebudowie - szczęśliwie zachowano w projekcie charakterystyczne dwie ściany starego dworca. Czekamy co dalej ... :)

Technicznie: Rolleicord Va + Xenar + Fuji Acros Neopan 100 + Ultrafin Plus 1+6/20C/17'15''

W okolicy:

wtorek, 05 czerwca 2012
Ostatnie chwile dworca Łódź Fabryczna

Wtorek był szarym i burym dniem. Ponura pogoda, szare niebo bez wyrazu ... deszcz i zaduch wiszące ciężko w powietrzu. To chyba z okazji tego, że na dziś wypadł właśnie pierwszy dzień ostatniego akordu żywota dworca Łódź Fabryczna. Od rana rozpoczęto jego rozbiórkę, ma zniknąć w ciągu dwóch, maksymalnie trzech tygodni. Jego rozbiórka niby oznacza postęp i rozwój, jednak ten widok należy do smutniejszych jakie ostatnio widziałem. Bardzo lubiłem jego bryłę, a pisząc te słowa mam świadomość, że wielu elementów, które widać na tym zdjęciu które zrobiłem dziś rano już nie ma. To po prostu historia.

Okolica dworca opustoszała wręcz upiornie. Planowane prace dotarły do etapu, w którym rzut oka na tą część miasta pozwala odnieść wrażenie jakby dosłownie ktoś wyciął wielką część tortu. Wielka, buroziemista pustka z piękną bryłą dworca na samym środku. Dawno temu zniknęły wszystkie przybudówki, usunięto tory, perony, całą infrastrukturę. W dalszych etapach niwelowano kolejne elementy, wycięto latarnie. Od paru tygodni stała samotnie tylko bryła zabytkowego obiektu. Pracowały przy niej zespoły osób mających za zadanie pomierzenie i udokumentowanie obiektu oraz zabezpieczenie najcenniejszych detali, dzięki którym będzie możliwe ich odtworzenie w nowej bryle dworca, w którą ma zostać wkomponowana odbudowana część starego (zdaje się obie główne ściany: północna i południowa). Poranne prace rozpoczęto od miedzianego pokrycia dachu, które zdejmowano ręcznie i maszynowo - wedle słów pani rzecznik Torpolu - dach ma zostać poddany recyklingowi. Chwilę później dzieło zniszczenia rozpoczął jeden z dźwigów, z rozmachem wyrywając kolejne fragmenty ścian i dachu. Praca szła bardzo szybko i gdy podejrzałem w godzinach obiadowych kamerkę z widokiem on-line na postęp prac, znaczna część budynku już legła w gruzach. Także obawiam się niestety, że na nacieszenie się widokiem naszego dworca mamy dosłownie ostatnie dni. Pozostaje mieć nadzieje, że wróci z tych zgliszczy i popiołów jak feniks - w nowej lepszej postaci.

Technicznie: Rolleicord Va + Xenar + Fuji Acros Neopan 100 + Ultrafin Plus 1+6/20C/17'15''

W okolicy:



 
1 , 2 , 3
| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
Fotografia:
O Kresach
O Łodzi:
Podróże:
Polecam:
Pozostałe miasta: